Wesoły cmentarz w Rumunii – Sapanta

Rumunia
Dlaczego Rumunia?
5 czerwca 2019
Kluż Napoka, Rumunia, kościół
Kluż Napoka – Rumuński Rzym
18 czerwca 2019

Wesoły cmentarz w Rumunii – Sapanta

Sapanta, wesoły cmentarz

Wesoły cmentarz w Rumunii – Sapanta


Sapanta - co ją wyróżnia?

Docierają w trakcie wyjazdu do Rumunii do Sapanty, na początku miejscowość zdaje się nie wyróżniać niczym od innych mijanych wiosek. Niektórzy maja wrażenie, że może jest jeszcze bardziej senna i więcej tu domostw wymagających remontu. Jednak turyści, którzy tu dotrą kierują swoje kroki na cmentarz. Może to grób kogoś zasłużonego sprawia, że tutejsza nekropolia cieszy się taką popularnością? Nie. Spoczywają tu tylko sami zwyczajni mieszkańcy Sapanty, nie ma tu pochowanej żadnej znanej postaci. Najbardziej zasłużoną osobą jest wioskowy rzeźbiarz Ioan Stan Patras. To jemu, tak naprawdę Sapanta zawdzięcza, że usłyszał o niej świat i znajduje się na trasie naszego wyjazdu organizowanego dla grup do Rumunii.

Rumunia, wesoły cmentarzSapanta, wesoły cmentarz

Jak powstał wesoły cmentarz?

Patras był miejscowym artystą, cóż ze sztuki ciężko wyżyć, więc zajmował się też bardziej przyziemnymi sprawami – był grabarzem. Pewnego dnia postanowił połączyć obie profesje. Niby nic nie zwykłego. Tylko, że Patras pomyślał, iż nagrobki które będzie tworzył będą kolorowe i w żartobliwy sposób będą przedstawiały życie zmarłych. Nie tworzył ich z granitu i marmuru, ale z miejscowego dębu. Na pomnikach ukazywał scenki z życia mieszkańców wioski. Spacerujący uczestnicy wyjazdu do Rumunii oglądając płaskorzeźby wykonane na pomnikach będą mogli się dowiedzieć, czym zajmowali się na co dzień lub jaką śmiercią zginęli mieszkańcy Sapanty. Odnajdziemy tutaj rolników, traktorzystów, rzeźników, milicjantów lub tkaczki. Choć nie wszystkie płaskorzeźby można łatwo odczytać. Na paru mogiłach można znaleźć wyrzeźbioną butelkę wódki, więc nie trudno się domyślić, że nie jeden z mieszkańców Sapanty lubił sobie wypić. Nagrobki to nie tylko drewniane płaskorzeźby, na każdym z nich nasz artysta dorzucił pisaną od serca krótką rymowankę, umieszczaną jako epitafium. Nie będzie ona zawierała podniosłych treści, czy poważnych pożegnań. Krótkie, rymowane wierszyki w żartobliwy sposób opisują najważniejsze cechy zmarłego. Na jednym z bardziej znanych nagrobków możemy przeczytać:
„Tu leży moja teściowa, gdyby pożyła rok dłużej, leżałbym tu ja”.
Wesoły cmentarz czasem nazywany jest także błękitnym. Drugą nazwę zawdzięcza dominacji tej barwy na mogiłach. Charakterystyczny odcień doczekał się już nawet swojej nazwy – alabastru din Sapanta. Miejsce to na długo zapada w pamięci uczestników wycieczki objazdowej do Rumunii.

Wesoły cmentarz RumuniaWesoły cmentarz Rumunia

Kto kontynuuje tradycję?

Ioan Patras pierwsze wesołą mogiłę stworzył w 1934 roku, od tamtej pory przez ponad 40 lat wyrzeźbił setki kolorowych nagrobków. Jedno z ostatnich epitafiów wykonał dla samego siebie. Gdy umierał w 1977 roku na cmentarzu w Sapancie było już ponad 600 charakterystycznych grobowców, a Sapanta coraz trwalej wpisywała się w program wycieczek po Rumunii. Na szczęście po śmierci Patrasa jego dzieło kontynuuje jego wierny uczeń: Dumitru Pop. Mieszka on w pobliżu cmentarza i wykonuje pomniki na wzór tych stworzonych przez swojego mistrza.

Skąd dzisiaj Dumitru Pop czerpie inspiracje do tworzenia nagrobków w takiej formie? Po śmierci bliskiej osoby, rodzina oczywiście udaje się do grabarza i zamawiała pomnik. Jednak o tym co znajdzie się na nim i jaka będzie inskrypcja decyduje już sam artysta. Jeżeli nie znał zbyt dobrze zmarłego, udaje się na stypę. Podczas niej tradycyjnie w Rumunii wspomina się ciekawe wydarzenia z życia zmarłego. Pamiętajmy, że rodzina i przyjaciele mogą nie być obiektywni, dlatego Pop chodzi po wiosce z notesem w ręku i wypytuje o zmarłego w jego miejscu pracy czy przypadkowych przechodniów na ulicy. Dopiero po przeprowadzeniu swoistego śledztwa zabiera się do pracy. Nieraz zdarzy się, że zmarłemu „dostanie się” lekko po śmierci, ale wszystko w żartobliwy sposób i z dobrym smakiem. Ponoć nie zdarzyło się, by jakaś rodzina składała zażalenie i chciała zmiany nagrobka. Bowiem zawsze to, co jest przedstawione na pomniku to prawdziwy obraz zmarłego, a mieszkańcy wioski nauczyli się żyć z dystansem do wielu rzeczy.


Wesoły cmentarz, RumuniaSapanta, wesoły cmentarz

Kiedy najlepiej odwiedzić wesoły cmentarz?

Najlepszym terminem do odwiedzenia Sapanty jest niedziela, kiedy w przylegającej do cmentarza świątyni odprawiane jest nabożeństwo. Można podczas niego przekonać się, że tradycja w Maramureskich wioskach jest wciąż żywa. Tutaj bowiem niezależnie od wieku i płci na niedzielną mszę wszyscy udają się w tradycyjnych strojach. Kobiety zakładają suknie z dużym kloszem, zdobione setkami kolorowych kwiatów, a mężczyźni noszą futrzane serdaki i tradycyjne nakrycia głowy. Również po nabożeństwie następuje tradycyjny podział ról. Kobiety udają się na cmentarz, a większość mężczyzn do miejscowej karczmy, która prawie przylega do świątyni.

Wesoły cmentarz w Sapancie to miejsce, o którym długo dyskutują uczestnicy wycieczek do Rumunii organizowanych przez Trybała Team. Kolorowe nagrobki mocno zapadają w pamięci, a spojrzenie z lekkim dystansem na śmierć przez mieszkańców wioski, często skłania do myślenia. Jest to miejsce, którego nie może zabraknąć podczas zwiedzania Maramureszu. To jedno z najbardziej nietypowych miejsc podczas wyjazdu do Rumunii.


Nasza oferta wycieczek firmowych do Rumunii

Żadna z organizowanych przez Trybała Team wycieczek objazdowych do północnej Rumunii, nie może odbyć się bez odwiedzenia małej miejscowości Sapanta. Wioska położona jest w górach Marmaroskich, około kilkunastu kilometrów na południe od granicy z Ukrainą. To w niej znajduje się jedna z najdziwniejszych nekropolii Europy – tzw. Wesoły Cmentarz. W naszym kręgu kulturowym śmierć kojarzy się z cierpieniem, a cmentarze od zawsze są miejscami zadumy nad przemijaniem człowieka i mają służyć wspominaniu w nostalgii tych, którzy odeszli z tego świata. Nie inaczej jest w całej Rumunii, z jednym wyjątkiem: z wioską Sapantą.

organizujemy wycieczki dla grup z całej polski
mamy własną bazę noclegową w małopolsce
dopełniamy wszelkich formalności
trybała team zespół kompetentych ludzi
Skontaktuj się z nami.
Dzwoń i pisz!
Zadzwoń do nas!
Wyjaśnimy wszystkie wątpliwości.
Napisz do nas!
Odpowiemy bardzo szybko.